Rozrywka odpowiednia dla dosłownie każdego niezależnie od wieku.
Zjawisko co weekendowych dyskotek jest już ogólnie zaakceptowane. Ługi Bugi i totalne szaleństwo. Jednak jakby się przyjrzeć tanecznym popisom dyskotekowiczów, to można by w niektórych przypadkach stwierdzić, że to co robią, nie ma nic wspólnego z PRAWDZIWYM tańcem, chociaż tańczą. Każdy ma swój styl i dobrze, ale gdyby tak podstawić danserów pod miarkę, wyszły by ładne kwiatki. Dyskoteki to najczęściej jeden wielki tłum. Właściwie nie ma zbyt wiele miejsca, by rozszaleć się na całego. ścisk i mało powietrza do oddychania, z trudem dociera cię do baru, by "dodać sobie kopa". Ludzie pod wpływem alkoholu albo wygłupiają się i tylko robią śmieszne ruchy, albo tańczą, ale tak jakoś dziwnie się kiwają, czasem wypadając z rytmu. Pod wpływem alkoholu nie zwraca się uwagi ani na swój styl, ani na to jak tańczą inni. Mieszanka wszystkiego. Profesjonaliści, którzy wiedzą jak się tańczą określają taniec dyskotekowy młodzieży łapiąc się za głowę. Może nie jest aż tak le, ale na pewno zawodowi tancerze mają wysokie kryteria oceny, a taniec balangowiczów po prostu ich nie spełnia. Muzyka płynie z głośników, kolorowe światła, dym no to trzeba się bawić, nie ważne jak, ważne, żeby w ogóle. Biodra, pupa, ręka, noga, wszystko musi wirować. Liczy się dobra zabawa, no nie? Dzisiejsza młodzież nie lubi reguł. Są nudne i sztywne. Ich motto to "dla zasady łam zasady". Nie tolerują odgórnych zasad. Jeśli muszą to ich przestrzegają, jeśli nie preferują życia "sam sobie jestem królem" to jeszcze od czasu do czasu można im coś narzucić, ale przecież mamy pokolenie młodych buntowników. Może tak jest też i z tańcem. Preferują dowolność i nudzą ich utarte kroki. Chcą pełnej swobody w każdej kategorii życia, nawet na parkiecie. Taniec łącznikiem dusz- taniec łącznikiem ludzi. Może poczynania na parkiecie nie są zbyt udane, bo cel przyjazdu na dyskotekę jest inny niż taniec i przez to nie można się skupić? Albo odwrotnie. Młodzież szaleje, żeby zwrócić na siebie uwagę płci przeciwnej. Kto wie jak to jest. Nie da się wniknąć w ich umyśl. To zbyt skomplikowane. Indywidualności. Z nimi jest o wiele ciekawej.
Historia tańca jest piękna i bogata. Taniec obecny jest w życiu ludzi już od najdawniejszych czasów. Już plemiona tańczyły w modlitwie do swoich bożków. I choć taniec ten był zupełnie odmienny od dzisiejszego, niektóre z tych właśnie "pierwszych tańców", dały początki współczesnym. Początkowo taniec był formą modlitwy. Plemiona tańczyły wokół ogniska i modliły się do swoich bożków o różne łaski. W ten właśnie sposób zrodziły się początki samby, którą "stworzyli" afrykańscy niewolnicy w Ameryce. Taniec rytualny tańczyli również chrześcijanie. Jest o tym wzmianka w Starym Testamencie. Żydzi dziękowali Bogu za przeprowadzenie ich przez Morze Czerwone. Należy tu jeszcze wspomnieć o starożytnych Grekach, którzy na część boga Dionizosa urządzali tzw. Dionizje, które hucznie świętowali śpiewając i tańcząc. W średniowieczu taniec odgrywał trochę inną rolę. Na dworach królewskich tańczyli linoskoczkowie i akrobaci, zabawiając swoimi figlami gości dworskich. W póniejszym czasie sama elita zaczęła tańczyć. Królowie wydawali wystawne przyjęcia, na których taniec był obowiązkowy. Taniec dworski, tak można go nazwać. Władcy szybko się nudzili, więc szukali nowości tanecznych, czasami myśląc nierozważnie. Taniec w renesansie- był to pewien rodzaj ewolucji w tanecznej. Wielkie widowiska na dworach dały początek nowym formom: baletowi oraz operze. O barokowym tańcu wiemy niewiele. Wiadomo jednak, że wracała "moda" na taniec śmierci (związany z uroczystościami pogrzebowymi). Warto wspomnieć również o historii form tańca, które zmieniały się z upływającymi wiekami. Pierwszy był taniec dworski, który ukształtował się pod koniec średniowiecza. Wszyscy królowie, dworzanie, arystokraci bawili się przy jego krokach. W tym również czasie powstał zawód choreograf- zajmował się on organizacją imprez. Póniej był taniec klasyczny, czyli balet. Jest to tak jakby odłam tańca dworskiego lub jego pochodna. Ukształtował się on na dworze króla Ludwika XIV. On też wykształcił pierwszych choreografów, którzy układali wymyślne kroki i figury dla baletowych tancerzy. Forma ta doskonaliła się przez wieki. W epoce romantyzmu osiągnęła formę perfekcji. Obecnie wszyscy szaleją przy tańcach nowoczesnych. Hip-hop, Electric Boogie, Break Dance, Disco Dance, Disco Show, Dance Show oraz tańcach towarzyskich (standardowych i latynoamerykańskich). Początek XXw. Uważa się za rozkwit tańców nowoczesnych. Wtedy to zorganizowano pierwszy turniej. Każdy z tych tańców jest odrębnością. Inna historia, inne ruchy, inne emocje. Co tu dużo mówić. Taniec to szuka o bogatej historii. Tyle pokoleń pracowało nad rozwojem tańca, który wciąż się unowocześnia. Taniec nigdy nie będzie nudny. A jeśli nam się znudzi, to wymyślimy jakiś nowy przyczyniając się do zapisania nowej kartki w jego historii.